poniedziałek, 7 czerwca 2021

Ambasz - aromaterapia i natura na ratunek mojej skórze

Jestem zachwycona, gdy trafiam na nową markę, której historia powstania i sama oferta są tak niesamowicie fascynujące. Tak właśnie było w przypadku marki Ambasz.



Twórczyni marki - Renata Ambasz ukończyła kurs Aromaterapii i Naturalnej Kosmetyki u Shiri Caspi, wykładowczyni w Reidman College w Izraelu. Jej zainteresowanie olejkami eterycznymi miało jednak swój początek zdecydowanie wcześniej. W trakcie wykonywania zawodu masażystki, a następnie psychoterapeutki, tworzone przez nią mieszanki olejków eterycznych przynosiły u pacjentów ukojenie zarówno ich ciału, jak i psychice. W krótkim czasie aromaterapia stała się dla Renaty naturalną metodą prozdrowotną, która służy poprawie stanu skóry i dobroczynnemu oddziaływaniu na umysł.

Początkowo tworzyła kremy na własny użytek. Jej talent i pasja umożliwiły powstanie niewielkiej manufaktury, której pierwszymi odbiorcami stali się rodzina i przyjaciele. W tej chwili tajemnicą sukcesu marki Ambasz są wypracowane latami receptury i olejki eteryczne. Sprowadzane są one od certyfikowanych dostawców z praktycznie rzec biorąc całego świata.

Twórczyni marki AMBASZ jest z zamiłowania badaczką historii kosmetyki naturalnej. Odnalazła i odtworzyła wiele starożytnych i średniowiecznych receptur kosmetyków. Również na ich bazie tworzy swoje własne. 

Receptury Ambasz działają wielowymiarowo, gdyż zawierają dziesiątki różnorodnych składników aktywnych, uzyskiwanych z różnych części roślin i ziół. Bazą do wytworzenia kremów są zimno tłoczone oleje roślinne, naturalne emulgatory oraz stabilizatory. Olejki eteryczne są substancjami szlachetnymi, których pozyskiwanie jest cenioną sztuką. Gromadzenie olejków, pochodzących ze wszystkich stron świata wymaga dokładnego sprawdzenia ich pochodzenia i sposobu uprawy. Surowa selekcja zapewnia, że w kremach Ambasz znajdą się tylko najlepszej jakości składniki, pochodzące ze sprawdzonych źródeł.


Kremy Ambasz są wykonywane ręcznie i w małych seriach produkcyjnych i z dbałością o szczegóły. Można w ten sposób zapewnić najlepszą kontrolę ich jakości. Olejki dodawane są na zimno, dzięki czemu nie tracą swoich cennych właściwości i nie utleniają się. Powstałe w ten sposób kremy są wyjątkowo skuteczne. 





AROMATERAPEUTYCZNY KREM
ODMŁADZAJĄCY DO CERY DOJRZAŁEJ


macerat z marchwi,
jaśmin, neroli, mirra
i drzewo sandałowe


Przeznaczony do intensywnej regeneracji wszystkich typów cery, a szczególnie cery dojrzałej.

Odżywcze składniki o działaniu ujędrniającym i wygładzającym wraz z nawilżającymi hydrolatami oraz antyoksydacyjnymi witaminami C i E stanowią pełną odnowę dla zmęczonej, pozbawionej blasku cery. Innowacyjna formuła opracowana na bazie synergicznie dobranych surowców rewitalizuje, dotlenia i wspomaga skórę w walce ze stresem cywilizacyjnym. 

Doskonale dobrana kombinacja odmładzających olejów m.in. z arganu i baobabu, w połączeniu z bogatymi w karoteny marchwią, rokitnikiem i dziką różą przywraca elastyczność oraz wyrównuje koloryt. 

Cenionym panaceum na problemy cery dojrzałej jest mirra, dzięki której cera staje się promienna. Królewski jaśmin, sandałowiec i neroli, pobudzają syntezę kolagenu i elastyny oraz przyspieszają proces odnowy komórek. 

Konsystencja kremu zapewnia przyjemne doznania zmysłowe, a jego zniewalający zapach pozwala zatrzymać się na chwilę i uporządkować myśli.


 
Krem zamknięty jest w eleganckim, szklanym słoiczku w kolorze zielonym. Wizualny efekt jest niezwykle elegancki, zieleń wygląda bardzo stylowo w połączeniu ze złotą nakrętką i złotymi napisami na opakowaniu. Wszelkie informacje odnośnie produkt znajdują się na zrolowanej karteczce, dołączonej do słoiczka. Muszę przyznać, że to pomysłowe rozwiązanie.

Krem ma treściwą i odżywczą formułę, konsystencja jest dość zwarta i nieco oleista choć po zaaplikowaniu kosmetyk raczej szybko się wchłania.

Zapach! Zapach jest tu bardzo istotny, wszakże krem wykazuje właściwości aromaterapeutyczne. Wyrazisty, z gatunku cięższych, bogatych. Wyczuwam tu głównie mój ukochany jaśmin, nieco zmiksowany z drzewem sandałowe i neroli. Dopieszcza mnie przy każdej aplikacji.

Po krem sięgam wieczorem, jego formuła idealnie pielęgnuje moją skórę przez całą noc. 

To krem dla cery dojrzałej, zdecydowanie. Skład jest imponujący! Oleje takie jak arganowy, z dzikiej róży, z baobab czy rokitnika zapewniają skuteczne działanie odmładzające, przeciwzmarszczkowe i poprawiające sprężystość. 

Znajdziemy tu również mirrę, jaśmin, sandałowiec czy neroli.

Krem wyraźnie odżywia skórę, wyrównuje jej naturalny koloryt, rozświetla i dotlenia. 



AROMATERAPEUTYCZNY
KREM REWITALIZUJĄCY POD OCZY

ekstrakt z zielonej herbaty,
nagietek, kadzidłowiec
i rumianek rzymski


Stworzony z myślą o głębokim odżywieniu i intensywnej odnowie wrażliwych okolic oczu. Doskonale sprawdza się jako rewitalizująca maska po ciężkim dniu lub nieprzespanej nocy. 
Delikatna formuła o obniżonej zawartości olejków eterycznych rozświetla spojrzenie nie powodując podrażnień. 
Ekstrakt z zielonej herbaty działa ściągająco, nadaje sprężystość i poprawia mikrokrążenie. Ten uznany antyoksydant wraz z witaminami C i E pomaga skutecznie zwalczać wolne rodniki i stany zapalne. 
Kasztanowiec, nagietek i arnika usuwają opuchliznę i rozjaśniają cienie pod oczami. 
Hydrolat z kocanki wywiera wyjątkowo korzystny wpływ na naczynia krwionośne, przyspieszając proces ich obkurczania oraz redukcji obrzęków. 
Olejek z kadzidłowca jako jeden z najbardziej pożądanych składników odmładzających wspomaga syntezę kolagenu i elastyny, wzmacniając zwiotczałą zmęczoną skórę. 
Skwalan ujędrnia, nawilża oraz przyjemnie ją zmiękcza. Łagodzącemu działaniu rumianku i lawendy towarzyszy ich ciepły, lekko słodki aromat.



Ten rok obfituje w kosmetyczne odkrycia, zwłaszcza w kategorii "okolice oczu".  Krem Myriad to pielęgnacyjny strzał w dziesiątkę. 

Bogata odżywcza formuła, o dziwo, okazała się bardzo uniwersalna. Niewielka ilość stosowana rano szybko się wchłania i nie zmniejsza trwałości kosmetyków kolorowych. Aplikowany w większej dawce na noc działa niczym najlepszy odżywczy kompres powodujący, że rano budzę się z wypoczętym świeżym spojrzeniem, bez cieni i opuchnięć. 


Krem pięknie pachnie, ziołowo. Mój nos wychwytuje ukochaną lawendę (wszystkie kosmetyki mogłyby nią pachnąć)

Odkąd po niego sięgam, rzadko używam korektorów pod oczy. Krem Myriad niesamowicie rozświetla skórę pod oczami, wydaje się pełna blasku a cienie zdecydowanie mniej widoczne. 

Odżywia, regeneruje, poprawia elastyczność. Spłyca drobne zmarszczki mimiczne. Wzmacnia delikatną i cienką skórę pod oczami.

I co ważne, jest szalenie wydajny!


Kosmetyki Ambasz wywarły na mnie duże, by nie rzec ogromne wrażenie. 

Mam jeszcze próbkę kremu detoksykującego do cery tłustej i mieszanej, która powędruje ze mną na urlop. Na pewno opowiem o moich wrażeniach odnośnie tego produktu na ISS na Instagramie :)

Pozdrawiam, Aga

4 komentarze:

  1. To dla mnie zupełna nowość, ale brzmi interesująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi super :) kosmetyki mają przepiękne i bardzo ekskluzywne opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka marka z historią mnie bardzo przekonuje... no i kosmetyki wyglądają luksusowo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny design opakowań! Z tą firmą jeszcze nigdy nie miałam do czynienia, pierwszy raz o niej czytam :)

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)