środa, 29 lipca 2020

Vegan Muesli Bielenda

Ostatnimi czasy moją uwagę przykuwają wyłącznie kosmetyki wegańskie, zwłaszcza jeśli chodzi o pielęgnację twarzy i ciała (robię wyjątek dla produktów azjatyckich) 
Dobre składy, nie zawierające szkodliwych substancji, agresywnych konserwantów czy detergentów, sztucznych barwników i zapachów - to niewątpliwie najważniejsze zalety kosmetyków vege. 

Jakiś miesiąc temu trafiła do mnie najnowsza seria Vege Muesli marki Bielenda, po kilkutygodniowych testach postanowiłam zrecenzować dla Was dwa produkty, są to: nawilżające serum do twarzy oraz nawilżająco-kojący krem pod oczy.  



Linia VEGAN MUESLI to idealna „przekąska” dla Twojej skóry. Wegańska receptura pełna jest dobroczynnych składników zbożowych i starannie wyselekcjonowanych mleczek roślinnych. Kompozycja zawiera olej z kiełków pszenicy oraz ekstrakt z owsa pochodzące z upraw ekologicznych. Formuła każdego produktu z linii powstała z myślą o skutecznym działaniu. Zadbaliśmy o to, by podarować Twojej skórze kwintesencję roślinnego dobra płynącego z precyzyjnie dobranych składników aktywnych. 


W skład linii Vegan Muesli wchodzą:
krem nawilżający do twarzy
serum nawilżające do twarzy
krem matujący do twarzy
serum matujące do twarzy
krem nawilżająco-kojący pod oczy
maseczka 2w1 do twarzy
kremowe mleczko do mycia twarzy


Nawilżające serum do twarzy "Owies, pszenica, mleczko kokosowe"

NAWILŻAJĄCE SERUM PEŁNE ROŚLINNEGO DOBRA. 

Skoncentrowana formuła wegańskich składników aktywnych zamkniętych w serum zapewnia całoroczną, skuteczną pielęgnację cery suchej i odwodnionej, również wrażliwej. 
Serum optymalnie nawilża skórę, ogranicza migrację wody z naskórka i intensywnie go odżywia. 
Likwiduje uczucie nieprzyjemnego napięcia i suchości. Lekka, kremowa formuła kosmetyku nie obciąża skóry i idealnie wchłania się. 
Preparat wygładza skórę i dodaje jej promiennego blasku, jest idealny zarówno do samodzielnego stosowania jak i pod makijaż.


Serum znajduje się w szklanej buteleczce z pompką. Nie będę ukrywać, że szata graficzna trafia do mnie i to bardzo- naturalna, jasna, ekologiczna.

Zachwyciła mnie lekka, kremowa konsystencja, która powoduje, że kosmetyk wchłania się niemalże zaraz po nałożeniu go na skórę. Nie pozostawia żadnej lepkiej warstwy na powierzchni skóry. Można od razu nałożyć krem lub podkład.

Delikatny, jakby zbożowy aromat uprzyjemnia aplikację.  Nie jest on potem wyczuwalny na skórze.

Serum można stosować solo lub łączyć z kremem pielęgnacyjnym. Samo w sobie nawilża, odżywia i wygładza skórę, jednak przy cerach suchych, dojrzałych i wymagających może okazać się niewystarczającym krokiem w pielęgnacji. Bardzo polecam duet z kremem z tej samej serii. 
Skóra przesuszona nie woła pić przez cały dzień, jest elastyczna i odpowiednio nawilżona.

Perełka, Bielenda zachwyciła mnie tym kosmetykiem i to bardzo!

W składzie same fajne rzeczy, który głównym zadaniem jest podniesienie poziomu nawilżenia. Znajdziemy tutaj mleczko kokosowe, olej z kiełków pszenicy, ekstrakt z owsa, skwalan, kwas hialuronowy, olej sojowy, olej z orzechów babassu czy olej kokosowy.



Krem pod oczy nawilżająco-kojący

NAWILŻAJĄCO-KOJĄCY KREM POD OCZY PEŁEN ROŚLINNEGO DOBRA. Dzięki zawartości odpowiednio dobranych wegańskich składników aktywnych, formuła kremu zapewnia całoroczną, skuteczną pielęgnację cienkiej skóry wokół oczu. Krem dogłębnie nawilża i efektywnie koi skórę, zmniejsza widoczność cieni pod oczami i rozświetla spojrzenie, poprawia wygląd i kondycję delikatnego naskórka. Jego lekka formuła nie obciąża skóry, nie lepi się, idealnie wchłania się i zmniejsza oznaki zmęczenia.

 
Krem pod oczy o lekkiej, szybko wchłaniającej się formule. Idealny na dzień, pod korektor, bardzo dobrze współpracuje z kosmetykami kolorowymi, nie warzą się na nim i mają imponująca trwałość.

Nawilża skórę, likwiduje uczcie ściągnięcia, odżywia. Nie powoduje podrażnień czy łzawienia oczu.
Czy nada się w przypadku skóry dojrzałej, wymagającej? Jako dzienne uzupełnienie pielęgnacji jak najbardziej. Na noc polecam jednak bardziej odżywcze i treściwe kremy.

Pozdrawiam, Aga
 

6 komentarzy:

  1. Z tej serii miałam tylko maseczki ( ale ja tak mam, że jak widzę w sklepie jakąś maseczkową nowość to od razu biorę - kolekcja rośnie a ja nie nadążam zużywać... ). Ciekawi mnie jak sprawdziłoby mi się serum..

    OdpowiedzUsuń
  2. Raz użyłam maseczki z tej serii i miałam pięknie nawilżoną twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też coraz częściej wybieram weganskie. Tej serii nie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię kosmetyki Bielenda :) tej serii akurat nie miałam jeszcze okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już się tej serii przyglądałam na instagramie. Kusząca

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie to ostatnio najlepsza seria marki Bielenda! Pokochałam ich kosmetyki! :)

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)